Archive for the 'Odpowiednie diety' Category

Dietetyczne hity z rozmysłem

Kilka lat temu uznano, że jest wiele aspektów, które nie sprzyjają zdrowej diecie. Należą do nich między innymi te, które mówią o tym, że jajka mają dużo cholesterolu, że kawa odwadnia, jedzenie po godzinie osiemnastej powoduje przybieranie na wadze. Wiele z tych teorii przetrwało do tej pory, jednak wiele z nich utraciło już swoją aktualność.

Przyjrzyjmy się zatem bliżej ośmiu mitom dietetycznym, które sprawiają, że nasze życie jest w znacznym stopniu utrudnione.

Na pierwszym miejscu rozpatrzmy sprawę późnego spożywania posiłków. Wiadomo bowiem, że wszystkie kalorie, których organizm nie jest w stanie spalić, zamieni na tkankę tłuszczową. Oczywiście, wiadomo również, że w czasie dnia spalamy nadmiar kalorii, więc potrzebujemy ich znacznie więcej. Nie wiąże się to jednak z porą dnia. Jeżeli bowiem po godzinie osiemnastej czeka nas zwiększony wysiłek, to śmiało możemy pozwolić sobie na zjedzenie obfitego posiłku. Badania wykazały, że południowi europejczycy jedzą bardzo obfite kolacje, a mimo to nie przybierają na wadze bardziej, niż ci, którzy prawie ich nie jedzą. Dokładnie to samo, dotyczy zwierząt, które mimo, iż zjadają obfite kolacje nie przybierają bardziej na wadze niż ich zwierzęcy koledzy na diecie.

Kolejna sprawa dotyczy spożywania nadmiaru kawy, która powoduje braki wody w organizmie. Mimo, iż stare opinie głoszą, że za piciem kawy stoją odwodnienie oraz przedwczesne starzenie skóry, to nie powinnaś się martwić. Nie są prawdziwe informacje, że picie kawy powoduje wypłukiwanie z kości wapnia. Oczywiście nie grożą ci żadne straszne sankcje zdrowotne, jeżeli nie będziesz przesadzać. Wypijanie dwóch lub trzech szklanek kawy w ciągu dnia, nie niesie ze sobą żadnego ryzyka ani przedwczesnych zmarszczek ani osteoporozy. Wręcz przeciwnie w kawie znajdują się antyoksydanty, które chronią naszą skórę przez starzeniem się i utrzymują ją w dobrej formie.

Cukier szkodzi. I to każdy. Kiedyś mówiono, że cukier krzepi. No i obie teorie są fałszywe. Oczywiście w każdym fałszu jest ziarenko prawdy. Prawdziwe jest natomiast twierdzenie, że spożywanie cukru pochodzącego z kory brzozowej, przeciwdziała brzydkiemu zapachowi z ust, jest bardzo pomocne, a nawet wskazane w zapaleniu ucha, czy przeziębieniach. Cukier brzozowy zapobiega powstawaniu osteoporozy, wspomaga prace jelit, dzięki namnażaniu dobrych bakterii. Jest zatem wskazane spożywanie tego cukru, na przykład w postaci cukierków, które warto nosić w torebce i podjadać, jeśli ma się ochotę na coś słodkiego.

Inna prawda mówi o tym, że najlepszy do sałatek jest ocet balsamiczny. Prawda jest, że ocet wspomaga układ trawienny, a hamuje apetyt, przez co spalanie tłuszczów zalegających w organizmie jest znacznie szybsze. Jednak dużo bardziej polecana do sałatek jest oliwa z oliwek, dzięki której obniżony zostaje w organizmie poziom złego cholesterolu, który podnosi się u osób cierpiących na nadwagę. Dodatkowo oliwa z oliwek posiada nienasycone kwasy tłuszczowe, które poprawiają prace organizmu.

Kolejny mit mówi o tym, że najwięcej witamin i składników odżywczych maja surowe warzywa i owoce. Jest tak w większości przypadków, jednak są takie warzywa, które nieugotowane są po prostu szkodliwe dla organizmu, bo zawierają substancje toksyczne. Należą do nich miedzy innymi ziemniaki i warzywa strączkowe. Są również takie, które po ugotowaniu wydzielają większe ilości składników odżywczych. Należą do nich między innymi marchewki czy pomidory. Najwięcej składników odżywczych traci się gotując warzywa w wodzie i wylewając następnie ten wywar. Jeżeli przygotowujemy zupę jarzynową skład witamin w warzywach się nie zmienia, ponieważ, nawet jeżeli zostaną one wygotowane z warzyw, to zatrzymane zostaną w wywarze, który przecież i tak spożywamy. Mniejsze ilości utracimy gotując warzywa na parze. Oczywiście prawda jest, że surowe warzywa zachowują naturalne enzymy, które oczyszczają organizm z toksyn i oczyszczają organizm.

Kolejny przesąd również dotyczy warzyw i owoców. Mówi on bowiem, że owoce i warzywa najdłużej zachowują świeżość, jeżeli są przechowywane w lodówce. Nie zawsze jest to prawda, ponieważ te owoce i warzywa, które zawierają duże ilości witaminy C, tracą ją pod wpływem niskiej temperatury panującej w lodówce. Oczywiście witamina C jest teraz dodatkiem do wielu składników spożywczych, dlatego nie musimy się niepokoić jej niedoborem. Natomiast są takie warzywa, które posiadają dużo więcej witamin, jeżeli są trzymane poza lodówką. Należy do nich na przykład melon, który jest bogatym źródłem antyoksydantów. To samo dotyczy bananów i pomidorów, które w warunkach pokojowych mają znacznie więcej witamin.

Jeśli chodzi o antyoksydanty, czyli substancje, które zatrzymują tlen w organizmie, przez co powstrzymują efekty starzenia, to czołowe miejsce zawierają czarne borówki. Tak przynajmniej mówią przesądy. Oczywiście są one bogate również w witaminę C, zawierają cenny błonnik, który wspomaga prace jelit i reguluje przemianę materii. Jeżeli chodzi jednak o zawartość antyoksydantów, czyli przeciwutleniaczy, to bardzo bogate w te substancje są również pomarańcze, winogrona, truskawki, a nawet maliny, czereśnie, czy czerwone winogrona.

Ostatni przesąd dotyczy jajek, które mają zwiększać poziom cholesterolu we krwi. Badania przeprowadzone przez naukowców z Wielkiej Brytanii udowodniły, że nawet zjadając dwa jajka dziennie przez około dwanaście tygodni, a będąc na diecie niskokalorycznej, nie musimy obawiać się zwiększonego cholesterolu. Nie tylko nie powinien on się podnieść, ale nawet powinien spadać. Dokładnie tak samo jak nasza waga, która dzięki wysokiej zawartości białka, które spala tłuszcze, jest znacznie mniejsza. Jest to również dobra wiadomość dla tych, którzy uwielbiają zjadać na śniadanie jajecznice na szynce. Nie tylko nie tuczy, ale również jest dobrym źródłem białka, które zapewni małą ilość kalorii i sytość.

Jeżeli ty masz jeszcze jakieś mity dietetyczne, które spędzają ci sen z powiek, to możesz tu o nich napisać. Na pewno pomogą one komuś, kto wierzy w rzeczy niesprawdzone , a przekazywane z pokolenia na pokolenie.

Jak zrzucić zbędne kilogramy z jagodą Alcai?

iStock_000012683824XSmallWiele osób na przednówku, kiedy słoneczko zaczyna mocniej przygrzewać, pragnie zrzucić zbędne kilogramy, które namnożyły się w czasie zimy. Próbujemy osiągnąć wymarzony efekt na różne sposoby. Przechodzimy na dietę, czasami nawet stosujemy głodówkę. Uprawiamy sport, a przynajmniej zwiększamy nasz wysiłek fizyczny i nabieramy tężyzny. Wszystko po to, by w miesiącach letnich kusić wspaniałym wyglądem płeć przeciwną. Wiele osób rzeczywiście osiąga zamierzone rezultaty, a wiele poddaje się na przedbiegu, ponieważ zbyt słaba wola, albo zbyt restrykcyjna dieta, sprawia, że dobre chęci szybko się kończą. A wcale tak być nie musi. Na rynek bowiem wszedł niedawno wspaniały produkt – jagody Acai. Podobno przyczyniają się one do utraty wagi. Ponieważ jednak nie należy wierzyć wszystkiemu na słowo, poddano jagody Acai specjalnym testom, które wykazały, że owe jagody, rzeczywiście mają składniki, które rewelacyjnie wpływają na nasze zdrowie. Co jeszcze wykazały przeprowadzone testy. Otóż okazało się, że Acai Berry jest pełna witamin i składników mineralnych, które mogą pomóc w utracie masy ciała, budowaniu mięśni i podniesieniu ogólnej energii organizmu. Ponadto jagoda jest bogata w przeciwutleniacze, kwasy tłuszczowe, błonnik i inne związki roślinne, które pomoga utrzymać organizm w dobrej kondycji, a nam cieszyć się znakomitym zdrowiem. Być może zatem nie to jest sukcesem jagody Acai, że pomaga zrzucić zbędne kilogramy, ale przede wszystkim powoduje , że organizm zdrowy. Gdy twoje ciało jest zdrowe i ma dostarczone wszystkie najpotrzebniejsze składniki odżywcze, łatwiej mu będzie osiągnąć wymarzoną wagę.

Oto jakie są najprostsze sposoby czerpania korzyści z jagody Acai.

Jagody Acai nie spotkasz niestety ani w hipermarkecie, ani nawet w najbliższym osiedlowym sklepie spożywczym, ale jeśli masz gdzieś w pobliżu sklep ze zdrową żywnością, to na pewno będziesz mógł w nim kupić jagody Acai. Nie ważne, jaką będą miały postać – suszoną, świeżą, czy mrożoną, bo ich właściwości są takie same pod każdą postacią. Jeżeli jednak nie należysz do tych szczęśliwców, którzy w swoim pobliżu mają sklep ze zdrową żywnością, to zawsze możesz zamówić jagody w sklepie on –Line. Ponieważ jest ona bogata w składniki odżywcze, można ją gotować i dodawać do ulubionych przepisów kulinarnych. Jeżeli lubisz zjadać na śniadanie płatki zbożowe typu musli, to możesz dodać ją do tego właśnie dania. Jagody Acai mogą stać się również uzupełnieniem, czy dodatkiem do koktajli, jogurtów, lodów o niskiej zawartości tłuszczu . Można ją również dodawać do tak zwanych muf inek, czyli ciasteczek, czy babeczek . Trzeba tylko pamietać, by owe ciasteczka były rzeczywiście dietetyczne, czyli odznaczały się niską zawartością tłuszczu!

Jeżeli nie udało ci się spotkać jagody Acai w postaci stałej, czyli jagód świeżych, mrożonych lub suszonych, to możesz spróbować znaleźć ekstrakty z owocu Acai. Zazwyczaj występują one w formie płynnej lub półpłynnej. Wtedy – jak wiadomo – właściwości Acai są nie tylko zachowane, ale wszystkie składniki odżywcze mocno skoncentrowane. Taka postać Acai sprawia, że można jej spróbować nawet tam, gdzie nie rośnie naturalnie i gdzie w czystej postaci, trudno byłoby ją znaleźć. Dlatego tak istotne jest to dla wszystkich tych, którzy mieszkają w innej strefie klimatycznej, niż ta, w której rosną jagody Acai.

Jeśli nie możesz mieć ani owoców Acai, ani nawet nie masz dostępne do jej skoncentrowanej formy, to bardzo dobrym sposobem na poprawę kondycji i zrzucenie kilku kilogramów jest przyjmowanie Acai w postaci kapsułek. Kapsułki są dobre dla tych, którzy chcieliby włączyć przyjmowanie jagody Acai do swojej zbilansowanej diety. Jest to zatem najprostsza z możliwych metod. Takie przyjmowanie kapsułek z Acai zapewni na pewno organizmowi porcję codziennych witamin i minerałów i pozwoli zachować organizm w dobrej formie. Może się również przyczynić do zrzucenia zbędnych kilogramów. Jeżeli oczywiście będzie przyjmowana regularnie i konsekwentnie.

Jeżeli spotkałeś się już z jagoda Acai i masz na ten temat wyrobione zdanie lub jakieś ciekawe doświadczenia w sprawie odchudzania, to zapraszam do podzielenia się swoją opinią na forum.

Dieta dla serca

Jeżeli masz problemy z odpornością, albo z układem krążenia, albo borykasz się z jakimiś innymi problemami zdrowotnymi związanymi z sercem, to nie musisz zaraz uciekać się do sposobów konwencjonalnych. Nawet nie wiesz, ile może zdziałać naprawdę dobra dieta. Najlepiej, jeżeli będzie ona zbilansowana i dostosowana do określonej pory roku, wtedy masz większe szanse, że przyniesie pożądane rezultaty.

Dieta jesienna może stanowić wsparcie dla tradycyjnych środków, które wspomagają naszą walkę z jesiennym zmęczeniem, oraz skutecznie pomogą organizmowi zwalczyć pierwsze objawy przesilenia w okresie jesiennym. W takiej diecie nie powinno zabraknąć czosnku, który uważany jest również za skuteczny środek w profilaktyce chorób układu krążenia i serca, oraz wykazuje korzystne działanie na obniżenie poziomu złego cholesterolu we krwi. Ważnym sprzymierzeńcem w naszej diecie może okazać się miód, który wpływa korzystnie na nasz układ odpornościowy. Dzięki swoim składnikom aktywnym poprawia również wydolność serca i pomaga obniżyć ciśnienie krwi.

W diecie zimowej, chodzi o to, by obniżyć ryzyko związane z chorobami serca, a podwyższone przez dodatkowe kilogramy, których nabywamy w porze zimowej. Ponieważ jest zimno, to chętniej sięgamy po dania bardziej tłuste i bardziej kaloryczne. Niestety, nie jest to zdrowe dla naszego serca. Powinniśmy unikać również potraw smażonych (szczególnie w wysokim tłuszczu), a przerzucić się na te gotowane. Ważne jest również spożywanie odpowiedniej porcji warzyw, owoców, przetworów i soków owocowych, które są bogatym źródłem witamin i minerałów. W zimowej diecie powinny królować jabłka, które zawierają dużą ilość błonnika, co sprawia, że nasz organizm lepiej trawi, ale również magnez i potas, które wpływają na dobrą pracę serca. Kolejnym składnikiem zbilansowanej diety zimowej są orzechy i migdały. Dostarczą one organizmowi potrzebnej energii, pomogą obniżyć poziom złego cholesterolu we krwi oraz wpłyną na uniknięcie choroby niedokrwiennej serca.

Warto rozpocząć wiosnę od przejścia na zdrową dietę. Dzięki temu, że młode wiosenne warzywa zawierają duże ilości potasu i magnezu, wpływają dobroczynnie na prace serca i cały układ krwionośny. Dlatego warto, aby na naszych talerzach zakrólowała zielona sałata, która jest bogata w żelazo, cynk, fosfor, jod i karoten, a także wiele, wiele innych, jak również rzodkiewka, która jest poleca szczególnie osobom cierpiącym na niedokrwistość. Zawiera również spore ilości potasu i magnezu.

Lato, to sam środek sezonu owocowego.
Warto zatem skorzystać z tego bogactwa, które daje nam natura. Latem w diecie nie powinno zabraknąć owoców cytrusowych, które zawierają pektyny, i przeciwdziałają chorobie miażdżycowej, oraz wspomagają budowę naczyń krwionośnych. Ich sprzymierzeńcem niech staną się jagody, które zawierają przeciwutleniacze, a także prowadza walkę z wolnymi rodnikami, które wpływają na powstawanie chorób serca, zawału czy miażdżycy.

Ważne jest również, by niezależnie od pory roku wypijać około 2 litry płynu. Najlepsza jest niegazowana woda mineralna. Tak zabezpieczone serce będzie nam zdrowo służyć przez długie lata.
A może Ty masz jeszcze lepszy sposób na zapewnienie swojemu organizmowi zdrowia. Może miałeś już jakieś doświadczenie dieta i chciałbyś się nim podzielić na forum. Serdecznie Cię do tego zapraszam.

Dieta proteinowa

Zbliża się lato, a wraz z nim chcemy wyglądać pięknie i młodo. No i oczywiście chcemy pozbyć się nadmiaru kilogramów, których nabraliśmy w czasie zimy. Aby tego dokonać szybko i bezpiecznie musimy zastosować się do kilku ważnych zasad, ponieważ diety cud wyszły już z użycia. Być może dlatego, że po ich zakończeniu przybieraliśmy na wadze więcej, niż mieliśmy przed rozpoczęciem diety. Dlatego teraz rzadziej mówi się o stosowaniu diety, a częściej o racjonalnym żywieniu opracowanym przez specjalistów do spraw żywienia i dietetyków. Na rynku w tej chwili jest kilka rodzajów popularnych diet, które zrewolucjonizowały sposób walki z nadwagą. Od ciebie zależy, jaki sposób wybierzesz. Będzie to zapewne podyktowane tym, jaką masz nadwagę, ile kilogramów i w jakim czasie chcesz stracić i jak bardzo jesteś skłonna do wyrzeczeń.
Najnowsza dietą, która zrewolucjonizowała polski rynek jest dieta białkowa doktora Dukana. Dzięki tej diecie prawie błyskawicznie tracimy zbędne kilogramy – przez pierwsze pięć dni stosowania możesz ich zgubić aż trzy. W diecie ważne jest to, by przestrzegać jej poszczególnych etapów. Najpierw dozwolone są produkty tylko wysokobiałkowe, typu chudy ser, jogurt naturalny niskotłuszczowy, jajka, a także chuda wędlina, na przykład szynka lub polędwica. Dopuszczalne są również owoce morza, na przykład łosoś, krewetki, czy surimi. Z mięsa dozwolone jest spożywanie drobiu bez skóry, na przykład filetów, można je również zastąpić wołowiną.
Dieta podzielona jest na cztery etapy.

W pierwszym etapie odchudzania możesz spożywać tylko produkty proteinowe, czyli takie, które zawierają bardzo duże ilości białka. Dzięki temu bardzo szybko schudniesz, ponieważ organizm, żeby strawić białko potrzebuje dużego zaplecza energetycznego, a ponieważ nie dostarczasz mu węglowodanów, które byłyby nośnikiem energii z zewnątrz, to organizm musi wziąć ją ze środka organizmu. W ten sposób spalone zostają pokłady, które odkładały się w naszym organizmie od bardzo dawna. Pierwszy etap nie powinien trwać dłużej niż dziesięć dni, ponieważ organizm oprócz produktów wysokobiałkowych, będzie potrzebował również witamin, które musi czerpać z warzyw i owoców. Długość trwania pierwszego etapu uzależniona jest od ilości kilogramów, jakie chcesz zrzucić.

W kolejnym etapie wolno ci już wprowadzić warzywa, ale muszą one przeplatać się w diecie razem z białkiem. W czasie trwania tej diety musisz ustabilizować swój rytm, który będzie ci towarzyszył do momentu, w którym osiągniesz wymarzoną wagę. Może to być na przykład jeden dzień diety proteinowej, jeden dzień, w którym spożywasz warzywa i proteiny. Musi być zachowany jednak pewna regularność, której twardo należy się trzymać. Na tym etapie diety schudniesz nie więcej niż jeden kilogram na tydzień. Najlepsze jednak jest to, że nie trzeba ograniczać ilości pożywienia, ważne jest tylko, by nie jeść nieodpowiednich produktów.

W trzecim etapie diety przychodzi czas na utrwalenie wyników, czyli zadbanie o to, by zbędne kilogramy nigdy się już nie pojawiły. Przyjmuje się, że ta faza trwa po dziesięć dni na każdy utracony kilogram. W tej fazie oprócz diety warzywnej i wysokobiałkowej można włączyć jakiś owoc (oprócz banana), dwie kromki ciemnego chleba, dwa plastry sera żółtego. Raz w tygodniu możesz sobie pozwolić na dwie porcje gotowanego ryżu (najlepiej brązowego) lub makaronu. Możesz też pozwolić sobie na 2 posiłki królewskie, co oznacza, że możesz jeść, co chcesz. Warunek jest jeden- raz w tygodniu – najlepiej w czwartek musisz zjeść posiłek czysto białkowy.

Czwarty etap diety przewidziany jest na całe życie i oznacza stabilizację oraz zupełną zmianę nawyków żywieniowych. Według tych zasad musi pozostać jeden dzień, który będzie dniem typowo białkowym i w tym dniu nie możesz spożywać niczego innego, za to codziennie musisz przyjmować trzy łyżki otrąb. Dodatkowo w każdej z faz musisz wypijać przynajmniej 1,5 litra wody (choć oczywiście im więcej, tym lepiej). Dieta ta nie jest polecana osobom, które z różnych względów nie mogą przyjmować tyle płynów, a także cukrzykom, tym, którzy maja problemy z nerkami i tarczycą. Trzeba sobie zdawać sprawę z faktu, że dieta ta wpływa na trawienie i może powodować zaparcia.

A może stosowałaś już tą dietę i chciałabyś podzielić się jej efektami. Może to kogoś zachęci, albo wręcz przeciwnie zniechęci do stosowania jej w przyszłości. Może posiada jeszcze jakieś skutki uboczne. Podziel się spostrzeżeniami.

Jak uniknąć efektu jo-jo?

Zawsze na wiosnę, albo po wielkim obżarstwie przychodzi pora na refleksje, która na ogół prowadzi do stwierdzenia, że coś trzeba zmienić. Ponieważ domowników nie bardzo się da zmienić, to zawsze staramy się, by zmiany zachodziły w nas samych. Oczywiście zmiany najlepsze. A ponieważ większa część kobiecego społeczeństwa uważa, że jest za gruba, to zmiany te dotyczą właśnie tej sfery naszego życia. Przechodzimy więc na dietę, a ponieważ chcemy, żeby efekty były widoczne naprawdę szybko, przechodzimy na dietę bardzo restrykcyjną, żeby nie powiedzieć głodową. I rzeczywiście po niedługim czasie wskazówka na naszej wadze (o ile mamy wagę, która posiada wskazówki) zaczyna lecieć w dół, aż stwierdzimy, że nasz rozmiar jest satysfakcjonujący. Wtedy zaczynamy sobie pozwalać pomalutku, na to, co na diecie było zabronione. No i niestety dopada nas tak zwany efekt jo-jo, czyli zbyt intensywne przybieranie na wadze, w zbyt krótkim czasie. Kolejnym grzechem, który wpływa na pojawienie się efektu jo-jo jest stosowanie tak zwanych brokerów apetytu. Działają one fenomenalnie, ale rzecz jasna nie można stosować ich przez całe życie. Zatem, kiedy zdecydujemy się odstawić już specyfiki powstrzymujące nasz wilczy apetyt, może się okazać, że odczucie głodu jest tak silne, że nie sposób mu się oprzeć. Co zatem robić, by stracić na wadze rozsądnie i z głową?

1. Używki są dla ludzi, a nie ludzie dla używek, ale żeby to zrozumieć, trzeb najpierw sprawdzić, jak długo wytrzyma się tylko na porannej kawie? Cztery godziny zapewne wystarczą, żeby przekonać się, jak głośno nasz organizm będzie się domagał jedzenia. To samo dotyczy palaczy. Dymem papierosowym nie zapełnimy żołądka. Nasz organizm nie da się oszukać i szybko będzie domagał się czegoś konkretnego. Oczywiście, że stosowanie wszelkiego typu używek na krótki czas skieruje nasze myślenie na inne tory, ale w rezultacie i tak będziemy musieli sięgnąć po jedzenie. Uwaga! Warto zdecydować się na nie o właściwej porze, bo po godzinie osiemnastej nasz organizm przechodzi raczej w tryb oszczędny. Warto również pamiętać, że używki zwiększają apetyt, a to powoduje, że odkładamy niepotrzebne kalorie. Inna sprawa, że zbyt radykalne ograniczenie używek również wzmaga apetyt, dlatego warto podejść do tematu bardzo rozsądnie i tak też rozłożyć to w czasie.
iStock_000010137980XSmall2. Zdecydowanie więcej powinieneś pić. Nie jest to oczywiście żaden żart, ani na pewno nakłanianie do popadnięcia w nałóg alkoholowy. Mowa tu bowiem o przyswajaniu płynów. Najlepsza pod tym względem okazuje się niegazowana woda mineralna. Sprawia, ona, że z organizmu zostają wypłukane toksyny, oczyszcza organizm z odkładanych produktów przemiany materii, a także zaspokaja uczucie głodu, jedna szklanka sprawia, że przestajemy myśleć o jedzeniu. Najlepiej zatem wypijać wodę przed posiłkiem, wtedy dużo szybciej poczujemy się syci. Oczywiście wodę warto pić w każdej sytuacji, ponieważ jest ona dobra dla naszego organizmu i niezwykle potrzebna szczególnie po długotrwałym wysiłku, czy męczącym treningu. Pozwala ona odzyskać właściwy poziom nawilżenia. W codziennej diecie powinno jej być około 1,5 -2 litrów.
3. Wprowadzaj swego rodzaju posty oczyszczające. Bardzo często zdarza ci się, że oczyszczasz swoja cerę. Postaraj się, by tak samo potraktować swój organizm. Co kilkanaście dni zafunduj sobie dzień z głodówką, pij wtedy tylko niegazowana wodę i herbatki ziołowe. Dzięki tej praktyce wszystkie szkodliwe substancje zawarte w jedzeniu, a odłożone w twoim organizmie zostaną wydalone. Wskazane jest ró .nież zwiększone spożycie białka, dlatego na przykład zamiast kotleta schabowego, zjedz serek homogenizowany. Po takim dniu z głodówka na pewno poprawi ci się metabolizm, a twój organizm lepiej będzie przyswajał.
4. Stres jest niezwykle niszczący i dotyczy niestety wielu aspektów naszego życia. Niektórzy jednak decydują się z nim walczyć, zjadając go. Nie ma nic bardziej zgubnego, jak jedzenie pod wpływem nazbyt wzburzonych emocji. Organizm może się bowiem przyzwyczaić do tego, że kiedy jest w stresie, to będzie się domagał czegoś, co zrekompensuje mu tą krzywdę, a nam pozwoli choć na chwilę poczuć się dobrze. Niestety, nie na długo, a pozostanie po tym łakomstwie jeszcze większe poczucie winy. Dlatego najpierw rozwiążmy nasze problemy, apotem sięgajmy po coś dobrego do jedzenia. W mniejszym stresie nawet czekolada nie jest taka groźna.
5. Stań się nową Bridges Jones i załóż swój dziennik. Nie tylko po to, aby wyliczać sobie kalorie, ale przede wszystkim odnotowywać, co i kiedy i przede wszystkim w jaki stanie ducha, zjadłaś. Może się okazać, że sięgasz po jedzenie w jakiś określonych okolicznościach i chwilach swojego życia i właśnie to jest niezwykle zgubne dla twojej sylwetki. Notuj nie tylko dietetyczne porażki, ale przede wszystkim sukcesy, bo to one sprawiają, że chcesz powrotem stawać na wadze.
6. Myśl pozytywnie. Pamiętaj, że pozytywne myślenie, to połowa sukcesu. Kiedy sobie już wmówisz, że na pewno dasz sobie radę, to na pewno tak się stanie. A może czasem sama w to uwierzysz, a twoja wiara na pewno zaprowadzi cię do upragnionej wagi i wymarzonej sylwetki.