Poród bez bólu
Nowoczesne Polski są coraz bardziej świadome swoich praw i coraz więcej czasu poświęcają trosce o swoje zdrowie. Tym bardziej, jeśli to zdrowie dotyczy również nienarodzonego dziecka. Cała opieka prenatalna kobiety w ciąży jest bardzo dobrze przygotowana. Kobieta jest kierowana na badania przesiewowe, poddawana różnym testom genetycznym, jeśli zachodzi ryzyko występowania wad genetycznych.
Kobiety badają się chętnie i proszą o dokładne informacje na temat swojego stanu zdrowia. I nie ma w tym nic dziwnego, że kiedy przychodzi ta chwila, kiedy na świecie ma się pojawić maleństwo tez chcą być dobrze poinformowane i przygotowane.
Właściwie każda kobieta boi się dnia porodu, bo nie wie do końca jak wszystko będzie przebiegało i jak się to skończy. Ponadto poród naturalny kojarzy jej się tylko z bólem. A tak być nie musi i nie powinno. Medycyna dysponuje tera nowoczesnymi metodami walki z bólem porodowym, które są bezpieczne zarówno dla matki, jak i dla dziecka, i co najważniejsze, poprawiają komfort rodzącej w czasie porodu. Jakie zatem są to metody, które mogą uczynić ten ważny dzień jeszcze piękniejszym?
Najbardziej polecane są oczywiście metody naturalne, które opierają się na zanurzeniu ciała w ciepłej wodzie, wykonaniu masażu, a także na ciągłych zmianach pozycji. Ciepła woda ma właściwości rozluźniające i relaksujące, a ponad to zmniejsza napięcie w dole brzucha. Poza tym, jeśli jest nam przyjemnie, przysadka wytwarza więcej endorfin, czyli hormonów nazywanych potocznie hormonami szczęścia, które w naturalny sposób niwelują ból i działają jak środki przeciwbólowe. W podobny sposób działa masaż. Delikatne uciskanie, za pomocą opuszków palców w okolicach dolnych partii brzucha, czy lędźwi, pomaga się zrelaksować i rozluźnić napięte nerwy. Pomaga również ciągły ruch, czyli wybór najwłaściwszej pozycji. Pacjentka ma do dyspozycji piłkę, na której może poskakać, a także worek sako, który pod wpływem kołysania się ciała i dopasowywania do powierzchni worka pozwoli dobrać najwłaściwszą pozycję do porodu. Należy jednak pamiętać, że czasami nawet zupełnie naturalne metody mogą mieć niewielkie skutki uboczne. Na przykład zbyt długa kąpiel w wannie wpływa negatywnie na ciśnienie, które powoli spada, dlatego warto, co jakiś czas wychodzić, by usprawnić krążenie krwi.
Kolejna metoda walki z bólem jest podanie leków przeciwbólowych i przeciwskurczowych. Można je podać w kroplówce lub w zastrzyku. W zależności od podanego środka będzie on działał miejscowo na przykład na lędźwie lub na mięśnie, albo na cały organizm. Na przykład leki o działaniu narkotycznym, daje efekt rozkurczenia mięsni gładkich i w ten sposób łagodzą ból. Możesz dostać również w kroplówce niesterydowe leki przeciwzapalne, które również działają na cały organizm.
Niestety podanie większości z tych leków łączy się z występowaniem skutków ubocznych. Do najdelikatniejszych należy zastopowanie czynności skurczowej macicy, co tym samym wydłuż poród, z kolei zastosowanie u niektórych kobiet leków pochodzenia narkotycznego powoduje mdłości, wymioty, a nawet senność. Niestety lek podany dożylnie znajduje się w krwiobiegu matki połączonej za pomocą pępowiny z dzieckiem. Dlatego maluch bardzo często rodzi się ospały, ma kłopoty z oddychaniem i przyjęciem pokarmu, gdyż zaburzona jest funkcja ssania.
Innym sposobem na poradzenie sobie z bólem jest znieczulenie miejscowe. Lekarz za pomocą igły wprowadza w okolice krocza lek znieczulający . Powoduje on blokadę mięśni sromowych, a przy tym niweluje ból. Dziecko nie odczuwa skutków tego znieczulenia, jednak, to że jest ono podawane w obrębie krocza, sprawia, że jest ono efektywne tylko w ostatniej fazie porodu, czyli przy wychodzeniu główki dziecka lub w czasie zszywania naciętego krocza. Mimo, iż nie posiada widocznych skutków ubocznych, to nieumiejętnie podane (na przykład w złe miejsce )po prostu nie zadziała prawidłowo i nie zniweluje bólu.
Najbardziej inwazyjnym, jeśli chodzi o matkę, znieczuleniem, jest znieczulenie zewnątrzoponowe ciągłe. Środek znieczulający zostaje podany przez anestezjologa pomiędzy trzecim a czwartym kręgiem kręgosłupa, a oponami, które osłaniają rdzeń kręgowy. W miarę potrzeby w czasie porodu można zmniejszać lub zwiększać dawkę leku. W ten sposób zostają niejako uśpione nerwy czuciowe, które przewodzą impulsy do mózgu. Ta metoda jest w większości przypadku bezpieczna, jeśli chodzi o rodząca i maleństwo. Nie ma ingerencji w łożysko i maleństwo jest bezpieczne. Taki sposób łagodzenia bólu nie ma wpływu również na naturalny przebieg porodu, będzie wiadomo, kiedy nadchodzi skurcz i kiedy należy przeć. Niestety, również w czasie tego znieczulenia obserwuje się pewne skutki uboczne. W czasie drugiej fazy porodu, ze względu na pewne zwiotczenie mięśni, musisz się położyć, a to wydłuży zapewne urodzenie dziecka. Natomiast jeśli lekarz źle wprowadzi igłę i niedostatecznie znieczuli mięśnie, kobieta będzie mogła odczuwać ból. Jeśli znieczulenie zostanie podane w niewłaściwy sposób po porodzie będą rodzącej towarzyszyć bóle głowy i kręgosłupa, zaburzenia czucia w kończynach dolnych a także spadek ciśnienia krwi.
Najnowszą metodą jest zastosowanie aparatu Elle Tens. Aparat wysyła impulsy elektryczne o niskim natężeniu. Przyssawki są przyklejone wzdłuż kręgosłupa. Działają jak mały elektrostymulator. Dzięki temu bodźce bólowe są mniej odczuwalne. Urządzenie jest niewielkich rozmiarów i po porodzie może przydać się na przykład w łagodzeniu bólu związanego z miesiączką. Właściwie nie powoduje on żadnych skutków ubocznych, chociaż poprzez emitowanie wiązki elektrycznej nie może być stosowany przez kobiety z rozrusznikiem serca, cierpiące na padaczkę lub mające stwierdzoną arytmię. Koszt takiego aparatu to rząd około 300 złotych. Niestety przed wniesieniem go na sale porodową, trzeba uzyskać zgodę personelu.
Powyżej przedstawiono prawie wszystkie możliwe do zastosowania techniki wykorzystywane w czasie porodu. Oczywiście nie opisano tu znieczulenia ogólnego, ponieważ takowe nie jest stosowane w czasie porodu naturalnego, natomiast wykorzystuje się go w czasie cesarskiego cięcia. Jest to bowiem znieczulenie, które oddziałuje na cały organizm i zupełnie wyłącza świadomość kobiety rodzącej.
A w jaki sposób Ty poradziłaś sobie z bólem porodowym? Może masz jakieś wspomnienia, które chciałabyś opisać i podzielić się nimi z innymi kobietami. Może było to coś, co cię zaskoczyło, zirytowało, sprawiło, że byłaś bardzo szczęśliwa.
Zastanawianie się nad tym, dlaczego kobieta ciężarna nie ma ochoty na współżycie, przyniesie może jednym frustrację, ale innym dostarczy potrzebnych informacji, by dobrze tą sytuację zrozumieć. Jest bowiem kilka przyczyn, dla których kobiety ni chcą lub po prostu nie mogą oddawać się przyjemności miłosnych uniesień. Oto kilka z nich.