Archive for Marzec, 2010

Moda na niepalenie

Była najpierw moda na to, żeby zacząć palić. Bo to przecież takie relaksujące i na czasie. Restauracje i puby pełne były dymu papierosowego, z którego wyłaniały się sylwetki ludzi, którzy pomimo smrodu konwersowali ze sobą zawzięcie. Najpierw nałóg dotyczył typowo mężczyzn. Palący mężczyzna bowiem wydawał się bardziej męski i upodabniał się do tych macho z westernów, a sam papieros stał się substytutem bardzo drogich i ekskluzywnych cygar. Jednak coraz bardziej rozprzestrzeniający się rak płuc i choroby serca wywołane przez zgubny nałóg spowodowały, że w wielu krajach zapanowała moda na niepalenie. Zaczęło się mówić, że palenie nie jest trendy, a palacze są źle postrzegani w towarzystwie. Wiele państw zabroniło palenia tytoniu w miejscach publicznych, a niektóre, nawet w miejscach, które kiedyś uchodziły za świątynie palaczy.

W restauracjach, barach, czy pubach otwiera się specjalne strefy, wydzielone tylko dla osób palący, by dym papierosowy nie przeszkadzał pozostały klientom w konsumowaniu posiłku, czy zwykłej rozmowie. Polityka antytytoniowa sprawia, że coraz więcej osób rezygnuje z palenia papierosów. Niestety, nie jest to łatwe, dla osób, które czasami przez kilkanaście lat nie wyobrażały sobie poranku bez papierosa. W akcjach organizowanych przez telewizję publiczną, coraz częściej pojawiają się spoty zachęcające do rzucenia palenia. Osiąga to coraz lepsze rezultaty. Ze zdziwieniem i jednocześnie z pewnym niepokojem należy stwierdzić, że świecie, który lansuje modę na niepalenie coraz częściej sięgają po papierosy coraz młodsze osoby – nastolatki i …kobiety.

Niestety statystyki pokazują, że coraz więcej Polek sięga po papierosa. Gdzie szukać przyczyny takiego stanu rzeczy? Można się doszukiwać pewnych sygnałów w tym, że kobiety coraz częściej zajmują odpowiedzialne stanowiska, a więc spada na nie coraz większa presja, co skutkuje tym, że żyją w ciągłym stresie. Palenie pozwala im (ich zdaniem) odreagować, zrelaksować, a przede wszystkim zatrzymać w tej pogoni za coraz to nowszymi celami do realizacji. Palenie staje się swego rodzaju rytuałem, bez którego coraz trudniej nam się obejść, a jest to najtrudniejszy element, który będzie ciężko zwalczyć na drodze do niepalenia. Trudne nie oznacza jednak niemożliwe. Na co zatem musisz się przygotować, by rzucić palenie raz na zawsze.

cigarette butteJeżeli masz już za sobą pewne nieudane próby, to jesteś w lepszej sytuacji, ponieważ wiesz, czego możesz się po sobie i swoim organizmie spodziewać. Oczywiście nie pozostajesz bez szans, ponieważ wszystkie przykre dolegliwości, które będą ci towarzyszyły podczas rzucania palenia, można nieco złagodzić.

Może ci towarzyszyć spadek nastroju – możesz w tym czasie popaść w depresje, ponieważ organizm nie otrzymuje dawki nikotyny, która go uspokajała, i poniekąd czyniła szczęśliwym. Ważne zatem, by w tym okresie towarzyszył ci ktoś, kto potrafi poprawić twój nastrój i sprawi, że zaczniesz myśleć pozytywnie. Skup się na tym, jakie korzyści przyniesie ci to, że nie będziesz palić. Nie będziesz rozsiewać wokół siebie przykrej woni dymu tytoniowego, będziesz zdrowsza ty i twoje otoczenie, zostanie ci więcej pieniędzy w portfelu na inne przyjemności. Możesz za te oszczędności zafundować sobie dodatkowe atrakcje, takie jak wyjście do kina, czy zakup nowej, seksownej sukienki. Pamiętaj, że teraz jesteś w fazie ochronnej, dlatego rozpieszczaj się jak tylko możesz.

Towarzyszą ci zawroty głowy. O dziwo jest to efekt nadmiaru świeżego powietrza. Czujesz się tak, jakby twój organizm został poddany hiperwentylacji. Musisz teraz dbać o siebie szczególnie. Nie powinnaś spożywać napojów alkoholowych ani serwować sobie nadmiaru kofeiny – będą one tylko niepotrzebnie cię „nakręcać”. Sięgaj po herbatki ziołowe, które działają uspokajająco i wyciszająco. Nie wykonuj zbyt gwałtownych ruchów, nie wstawaj za szybko z fotela i przede wszystkim zdrowo i regularnie się odżywiaj. Bóle głowy są dosyć dokuczliwe, ale po kilku dniach ustąpią, a ty poczujesz się jak nowonarodzona.

Przez kilka dni od wypalenia ostatniego papierosa może towarzyszyć ci stan bezsenności, mimo, iż będziesz bardzo zmęczona, nie będziesz potrafił zasnąć. W ten sposób twój organizm będzie się domagał dawki nikotyny, która w jego mniemaniu pozwoli mu się zrelaksować. Niewyspana możesz w ciągu dnia odczuwać spadek formy, stać się drażliwa i mieć przekonanie, że całe to rzucanie palenia, w ogóle się nie powiedzie. Nie poddawaj się. Aby pokonać apatię wystarczy odrobina gimnastyki. W czasie ćwiczeń wydzielają się endorfiny, czyli hormony szczęścia, które sprawiają, że od razu poczujesz się lepiej. Poza tym po intensywnym wysiłku fizycznym, zaśniesz jak niemowlę, kiedy tylko przyłożysz głowę do poduszki.

Twoje podrażnione dymem papierosowym gardło również będzie dawało o sobie znać. Na pewno odczujesz pewien dyskomfort w postaci bólu i drapania. Może pojawić się również uporczywa chrypka i dokuczliwy kaszel. Nie należy się tym zupełnie przejmować, ponieważ jest to naturalna reakcja organizmu. Aby nieco złagodzić gardłową sprawę, warto sięgnąć po tabletki przeciwbólowe i syrop wykrztuśny. Nie należy również zapominać o przyjmowaniu większej ilości płynów. W ten sposób organizm szybciej sobie poradzi z trucizną, która przez tyle lat zalegała w komórkach naszego ciała.

Warto podjąć taki wysiłek, bo dzięki temu nasz organizm będzie mógł cieszyć się dłużej dobrym zdrowiem, a my odsuniemy od siebie straszne choroby cywilizacyjne. Nawet jeżeli nie uda nam się tego dokonać za pierwszym razem, to warto próbować kolejny raz i kolejny, aż do skutku.

Domowe maseczki piękności

Nie trzeba wydawać mnóstwa pieniędzy, żeby wyglądać pięknie i młodo. Czasami wystarczy odrobina fantazji i dobrze zaopatrzona lodówka, żeby przygotować super kosmetyk, stworzony tylko z naturalnych produktów i specjalnie dla naszego rodzaju skóry. Można go przygotować w kilka minut, by dodać skórze blasku, delikatnie ją oczyścić lub sprawić, by powrócił efekt nawilżenia. Takie maseczki maja jeszcze jeden ważny detal, są niezwykle eko, co pozwala skórze na odpoczęcie od kosmetyków na bazie środków chemicznych. Nie tylko zatem wiemy, co dokładnie kryje się w naszej maseczce, ale również, dostarczamy jej piękna z naturalnych składników. Takie domowe kosmetyki można stosować tyle razy, ile potrzebuje tego skóra, optymalny czas, to około dwa razy w tygodniu. Maseczki najlepiej nakładać około godziny dwudziestej, tuż przed snem. Wtedy skóra przestawia się na regeneracje i chętniej przyswaja dobroczynne składniki znajdujące się w warzywach, owocach i innych cudownych kuchennych surowcach. Najlepszymi kosmetykami, które powstają z domowych zapasów są maseczki. Jakie maseczki można sporządzić z produktów znajdujących się w każdej kuchni.

Maseczka oczyszczająca.

Dla każdego rodzaju skóry. Wspomaga zarówno skórę młodą i jak i dojrzałą. Na wiosnę przyda się skórze kuracja oczyszczająca. Zwłaszcza jeżeli planujemy zmianę kosmetyków z tych ciężkich zimowych, na te wiosenne dużo lżejsze. Kosmetyki oczyszczające przygotowane na bazie naturalnych składników nie zaszkodzi nawet skórze naczyniowej. Taką maseczkę warto przygotować z połowy jabłka(najlepiej, jeżeli będzie to jabłko lekko kwaskowate, gdyż takie ma najwięcej witaminy C oraz magnezu). Takie jabłko należy zmieszać z łyżką jogurtu naturalnego, dwoma łyżeczkami zmielonych płatków owsianych. Te ostatnie bogate są w antyoksydanty i witaminę E. Aby przygotować maseczkę, należy najpierw wybrać odpowiednie składniki – jabłko przekroić na połowę i zetrzeć wraz ze skórką na tarce. Tak przygotowane zmieszać z jogurtem i płatkami. Gotową maseczkę można położyć na piętnaście minut na skórę szyi i twarzy. Po tym czasie należy ją spłukać letnia wodą. Dzięki zastosowaniu tej maseczki skóra będzie bardziej napięta i przygotowana do dalszych zabiegów kosmetycznych.

Maseczka nawilżająca.

Zapewne przyda się każdej skórze, szczególnie tej, która swędzi i piecze, jest popękana i zaczerwieniona. Zapewne przywróci odpowiedni poziom nawilżenia i sprawi, że skóra będzie promienna i piękna. Powinno się ją stosować nawet wtedy, kiedy nasza skóra nie zdradza, że dręczy ja taki właśnie problem. Najważniejszym składnikiem maseczki nawilżającej będzie banan, który zawiera bardzo duże ilości potasu, witaminy A i witaminy PP, potrzebne będą jeszcze zielone winogrona, bogate w flawonoidy i witaminę C oraz łyżka śmietany. Główny składnik maseczki należy rozgnieść widelcem, aby miał konsystencję papki, do tego dodać łyżeczkę śmietany. Tak przygotowana maseczkę można nałożyć na twarz i szyję i odczekać około dwudziestu minut. Po tym czasie usunąć maseczkę zatwary i spłukać ją przegotowaną letnią wodą. Po zastosowaniu maseczki na pewno zniknie uczucie ściągnięcia skóry i pieczenie.

Maseczka odżywcza.

Przyda się na pewno skórze, która jest silnie odwodniona i przesuszona, a także tej, której brakuje elastyczności. Dostarcza odpowiednia ilość składników odżywczych i energii. Przygotować ją można na bazie awokado, które jest źródłem białka i karotenu, a także witaminy E i PP. Do awokado należy dodać ćwiartkę bogatej w witaminę c cytryny oraz kilka kropelek płynnej witaminy A. do przygotowania maseczki należy wykorzystać miąższ z dojrzałego awokado, który trzeba zmiksować i połączyć z łyżeczką soku z cytryny. Do tego warto dodać trzy kropelki witaminy A, które są do nabycia w aptece. Maseczkę trzeba zaaplikować na oczyszczoną skórę na dwadzieścia minut. Po tym czasie zmyć skórę letnia wodą. Efektem użycia tej maseczki jest miła w dotyku i bardziej elastyczna skóra.

Maseczka rozświetlająca.

Najlepiej sprawdzi się na skórze, której brakuje blasku, jest poszarzała i ma nierówny koloryt. Jeżeli jeszcze dodać do tego, że nasza skóra przebywa ciągle w pomieszczeniu klimatyzowanym i jest niedotleniona, to ta maseczka na pewno jej się przyda. Jej podstawowym składnikiem jest ogórek, dzięki któremu skóra odzyska jasność i blask, a twarożek wykorzystany w produkcji kosmetyków twarożek i jogurt, które są nośnikami kwasu mlekowego. Dzięki nim skóra będzie wygładzona. Do tego warto dodać łyżeczkę soku z cytryny lub miodu. Ogórek przetarty na tarce należy złączyć z twarożkiem i jogurtem. Do tego dodać łyżeczkę miodu i tak przygotowaną papkę nałożyć na twarz. Dla zapewnienia odpowiedniej temperatury nałożoną na twarz papkę trzeba okryć gazą. W ten sposób maseczka lepiej się wchłonie. Pozostawić ja na około piętnaście minut i po tym czasie spłukać przegotowaną letnią wodą. Maseczka sprawi, że nasza skóra lekko się zaróżowi, szary kolor możemy pożegnać na zawsze. Uzyskamy jednolity koloryt oraz odświeżenie i promienny blask.

Jeżeli chcesz połączyć swój wspaniały wygląd z doskonałym samopoczuciem powinieneś wypróbować relaksującej kąpieli, która otworzy pory, złuszczy martwy naskórek, który może zostać usunięty w czasie peelingu. Wspaniale zadziała również taka maseczka, jeżeli połączymy ją ze spacerem wśród świeżo rozwijającej się zieleni. Kiedy zastosujemy się do wszystkich rad na pewno na naszej skórze nie będą widoczne żadne niedoskonałości. No i oczywiście robiąc kolejne zakupy, zastanówmy się , co mogłoby się nam przydać nie tylko w kuchni, ale również do wykorzystania jako źródło kosmetyku.

1X4

Jak rzucić palenie?

Nie ważne, czy jest to podyktowane czynnikami stresogennymi, czy też z innych powodów palenie jest nałogiem, który należy zwalczać. Przyczynia się bowiem do wielu chorób, które powoli zaczynają być uznawane za cywilizacyjne?

Pytanie tylko, czy jest to rzeczywiście problem naszych czasów, czy też problem leży o wiele głębiej. Na to pytanie każdy powinien odpowiedzieć sobie indywidualnie, ponieważ każdy zapewne będzie miał inną teorię, dlaczego sięgnął po papierosy. Najważniejsze przy rzucaniu palenia jest to, aby znaleźć sobie dobry powód, do tego, aby ten zgubny nałóg przestał nas pociągać ku sobie. Nie należy czekać, aż będzie za późno i kiedy będziemy zmuszeni chorobą do tego, żeby rzucić palenie. Dobrym powodem dla rzucenia palenia jest zmiana pracy, albo zmiana czegoś w naszym życiu – na przykład oczekiwanie na narodziny dziecka. Ważne, aby decyzja była podjęta świadomie, dobrowolnie i aby towarzyszyła jakimś przyjemnym okolicznościom, wtedy jest większa szansa, że nam się uda.

Kolejnym etapem jest podjęcie decyzji o tym w jaki sposób będziemy rzucać palenie i znalezienie dobrej na to metody. Warto się zastanowić, czy będziemy rzucać nałóg od razu, czy też stopniowo. Duże znaczenie odgrywa tutaj nasza silna wolna i dobre chęci, im jest ich więcej i jesteśmy bardziej zdesperowani, tym powiedzenie jest realniejsze. Obojętnie jaka by nie była twoja decyzja, na ostatni dzień twojego nałogu obierz sobie niedaleką przyszłość. Najlepiej, abyś w tym dniu był zajęty i aby twoje zajęcia nie kojarzyły się zupełnie z paleniem. Każda potyczka zaczyna się od jakiego początku. Jak to mówią – najtrudniej jest zacząć, potem już jakoś samo leci.

Kolejne pytanie dotyczy przyczyny, dlaczego palisz? Trzeba sobie jasno powiedzieć, że pali się dla relaksu, a może palenie wyzwala uczucie przyjemności, albo w czasie palenia jesteś lepiej zorganizowany -układa ono twoje życie. Może palenie jest sposobem na pozbycie się frustracji, może jest to po prostu chęć potrzymania czegoś w ręce. Dzięki papierosom zaspokajasz łaknienie. A może palisz z przyzwyczajenia zapalając papierosa bez zastanowienia. Jeżeli uda ci się znaleźć przyczynę palenia, łatwiej ci będzie czymś je zastąpić.

Jeżeli paliłeś, bo potrzebowałeś mieć coś w reku, spróbuj zastąpić papierosa długopisem lub ołówkiem (na pewno w razie czego spotka cię mniejsza krzywda). Możesz również zając się pracami domowymi, np. zrobić coś na drutach, wypolerować zastawę stołową, napisać list, zagrać na gitarze, namalować obraz, rozwiązać krzywkę lub poukładać układankę, a może masz większy talent i potrafisz coś uszyć – warto wypróbować wszystko, by tylko nie myśleć o papierosach.

Jeżeli palisz papierosy, bo lubisz ich smak, to postaraj się zastąpić je czymś innym o podobnym smaku. Niech będzie to na przykład guma nikotynowa, prażona kukurydza, razowy chleb, czy surowe jarzyny. Nie sięgaj jednak po słodycze, gdyż nabędziesz tylko kilka dodatkowych kilogramów za sprawa pustych kalorii.

Jeżeli sięgnąłeś po papierosa, bo jest on źródłem stymulacji, spróbuj osiągnąć ten sam stan tą energię za sprawą szybkiego marszu lub spaceru, możesz poczytać ciekawą książkę lub pooglądać ciekawy program w telewizji. Warto również zadzwonić do znajomych (najlepiej niepalących) i z nimi umówić się na spotkanie. Konwersacja to również świetny rodzaj stymulacji.

Jeżeli palisz dla relaksu lub zredukowania napięcia, spróbuj rozładować je w inny sposób. Pomoże ci w tym uprawianie sportu albo ćwiczenia relaksacyjne. Świetne rezultaty przynosi również słuchanie muzyki, czy długi spacer. Dla napiętych nerwów ukojeniem może być aromatyczna kąpiel lub po prostu seks z ukochana osobą – jest to na pewno o niebo przyjemniejszy i zdrowszy sposób na rozładowanie napięcia, niż sięgnięcie po papierosa.

Jeżeli palisz dla przyjemności, spróbuj zastąpić ją innymi przyjemnymi rzeczami. Skup się na tym, co jeszcze przynosi ci radość. Może dawno nie byłaś w kinie, albo w teatrze. A może w twojej ulubionej galerii zmieniono właśnie ekspozycję, a ty jej jeszcze nie widziałeś. Możesz również spotkać się z dawno nie widzianą przyjaciółką. Wybieraj miejsca i ludzi, którzy nie lubią dymu tytoniowego. Wtedy łatwiej ci będzie skupić się na czymś innym.

Jeśli palisz z przyzwyczajenia, unikaj sytuacji i otoczenia, w którym zwykle paliłaś i tych, którzy do palenia cię zachęcali. Łatwiej ci będzie zerwać z nałogiem, jeżeli będziesz teraz wybierać miejsca, w których obwiązuje zakaz palenia papierosów i ludzi, którzy dostają ataku alergii z powodu dymu papierosowego.
Jeżeli palenie kojarzy ci się z jakimiś produktami po prostu je omijaj, jeżeli paliłaś w jakiś określonych sytuacjach, staraj się od nich powstrzymać. Jeśli wydaje ci się to za trudne łącz rzeczy proste z trudniejszymi.

Kiedy czujesz, że masz wielką ochotę na sięgnięcie po papierosa, weź kilka głębokich wdechów, starając się robić to jak najwolniej. Przy ostatnim wolnym wdechu zapal zapałkę, powstrzymaj na chwilę oddech, a później powolutku zdmuchnij zapaloną zapałkę. Zamknij oczy i udawaj, że ta zapałka była papierosem, który właśnie wypaliłaś. Zgnieć zgaszona zapałkę w popielniczce.

Jak powiększyć usta?

Słodkie pocałunki marzą się chyba każdemu z nas. A jeżeli jeszcze są oddawane z miłością, to już chyba nie trzeba niczego więcej. Niektórzy jednak nie są w pełni zadowoleni z tego, w jaki sposób obdarzyła ich natura, dając im takie, a nie inne usta. Chcąc wyglądać znacznie powabniej i co tu dużo mówić seksownej. Dlatego szukają pomocy w kosmetyce i medycynie estetycznej, aby trochę swój wygląd poprawić. Pełne wargi są bowiem substytutem kobiecości.

Usta można powiększyć na kilka sposobów. Jeżeli jesteśmy bardziej radykalni w swoich postanowieniach można powiększyć sobie usta robiąc operację plastyczną, dla tych, którzy chcieliby mieć wydatniejsze usta tylko na chwilę, polecamy specjalne szminki i błyszczyki.

Operacje plastyczne wykonywane na ustach były bardzo różne, a do ich wykonania używane były najprzeróżniejsze środki. Najpopularniejsze z nich to silikon i złote nici. Niestety, obie metody były niezwykle bolesne, zdarzało się, że preparaty źle się przyjmowały, silikon wylewał się i powodował dodatkowe komplikacje. Twarz po takim zabiegu była opuchnięta jeszcze przez wiele dni, co nie pozwalało szybko cieszyć się z efektów operacji.

Na szczęście medycyna estetyczna z roku na rok rozwija się coraz bardziej i daje nowe możliwości. Od kiedy na rynku pojawił się kwas hialuronowy medycyna przeżyła istny rozkwit. Od tego momentu stałą się to najpopularniejsza, a zarazem najbezpieczniejsza metoda powiększania ust (i nie tylko). Kwas hialuronowy jest bowiem substancją, która bardzo dobrze przyjmuje się w organizmie i, co najważniejsze, nie wywołuje odczynów alergicznych. Efekty zabiegu widoczne są od razu i zostaje po nich tylko niewielkie zaczerwienienie, powstałe w wyniku iniekcji. Taki zabieg wykonywany jest przez lekarza dermatologa w znieczuleniu miejscowym. Miejsce nakłucia znieczula się albo za pomocą kremu przeciwbólowego Emla, albo za pomocą zastrzyku. Kiedy preparat przeciwbólowy zacznie działać, lekarz delikatnie ostrzykuje usta wprowadzając powoli specyfik w tkankę podskórną i formując nowy kryształ ust.

Zdarza się, że po zabiegu usta są delikatnie zaczerwienione, ale ten efekt nie trwa dłużej niż dwa, trzy dni. Natomiast efekt całego zabiegu utrzymuje się znacznie dłużej, ponieważ nasze wydatne i pełne usta utrzymują się przez okres pół roku do dziewięciu miesięcy. Oczywiście decydując się na wprowadzenie kolejnej dawki preparatu, znacznie mniejszej możemy ten efekt przedłużać. Koszt zabiegu wynosi, w zależności od miejsca, rodzaju i ilości zużytego preparatu około 1000- 1500 złotych. Każdy kolejny zabieg niestety kosztuje tyle samo. Użycie kwasu hialuronowego ma właściwie same zalety, ale ma również przynajmniej jedną wadę. Istnieje bowiem niebezpieczeństwo, że chęć powiększania spodoba nam się tak bardzo, że nie zwracając uwagi na to, jak wyglądamy, po prostu doprowadzimy się do śmieszności.

Obowiązuje zatem zasada – wszystko jest dla ludzi, ale należy z tego korzystać z głową.

Dla tych natomiast, którzy nie decydują się na tak konkretny i długotrwały krok, najlepsze będą szminki i błyszczyki do zadań specjalnych. Oczywiście te kosmetyki nie mogą się równać z wykonaniem zabiegu powiększania ust, jednak wykonanie umiejętnie pozwolą znacznie wyeksponować nasze usta i dadzą grać im pierwsze skrzypce. Taki efekt będzie się utrzymywał przez kilka godzin lub do najbliższego obiadu.
W jaki sposób zatem można powiększyć usta za pomocą szminki lub błyszczyka? Zazwyczaj działają one w taki sposób, że w swoim składzie mają drobinki, pigmenty, które odbijają promienie słoneczne i światło, powodując, że nasze usta wydają się być znacznie większe. Jest to zatem tylko i wyłącznie zaleta złudzenia optycznego. Niektóre z nich zawierają również kolagen w postaci mikrokapsułek. Maleńkie cząsteczki wnikają w głąb naskórka i tam wiążą się wodą. Innymi słowy nasiąkają jak gąbka i dzięki temu znacznie zwiększają objętość ust. Oczywiście również i w szminkach (niestety nie należą one do tych najtańszych) zawarty jest kwas hialuronowy, który wiąże się z wodą, magazynuje ją, nawilża wargi i sprawia, że stają się one wydatniejsze. Kolejnym składnikiem służącym do powiększania warg są substancje, które wpływają na rozszerzanie naczynek krwionośnych. Dzięki tym składnikom skóra ust jest lekko podrażniona i opuchnięta, co daje efekt powiększenia warg. Do substancji, które w taki sposób oddziałują na nasze wargi należą między innymi ostra i sproszkowana papryczka, wyciąg z cynamonu oraz witamina B. Preparaty zawierające te substancje odznaczają się lekkim pieczeniem oraz mrowieniem naskórka. Nie trzeba się tego obawiać, bo oznacza to tylko, że preparat został dobrze dobrany i działa.

Jak widać metod powiększania ust jest wiele i każdy może wybrać coś dla siebie, nie ważne, czy jest to długi okres czasu, czy zupełnie krótki. Najprzyjemniejszą jednak metodą jest chyba ta, która polega na bardzo długim całowaniu. Dzięki tej metodzie usta są doskonale ukrwione, a wydzielające się podczas pocałunku endorfiny, wprawiają nas w doskonały nastrój.

Demakijaż odpowiedni dla skóry

Piękny makijaż to trudna sztuka, dobrze wykonany sprawia, że wyglądamy pięknie i zachwycająco. Warto sobie zatem na niego pozwolić nie tylko na co dzień, ale przede wszystkim na specjalnie okazje. Oczywiście taki specjalny , okazjonalny makijaż różni się nieco od tego codziennego.

Jakkolwiek by nie było każdy makijaż wymaga zmycia go zanim położymy się do łóżka. Należy o tym pamiętać , ponieważ skóra, która przez całą noc narażona jest na kontakt z kosmetykami upiększającymi, może negatywnie wpływać na skórę. Rano możemy obudzić się z podrażnioną skórą i znacznymi zaczernieniami naskórka, nie mówiąc już o oczach, które będą zaczerwienione i zapuchnięte. Aby prawidłowo dobrać płyn do demakijażu trzeba znać swój typ skóry, tylko w ten sposób specyfik odpowiednio zadziała i oprócz właściwości ściągających makijaż, będzie ją dodatkowo pielęgnował. Na rynku kosmetycznym znajduje się dużo kosmetyków do demakijażu. Trzeba się natrudzić, żeby z szerokiego asortymentu wybrać akurat ten, która nasz a skóra polubi. Żeby jednak zawęzić grono podejrzanych należałoby kierować się przede wszystkim tym, jakiego typu mamy cerę, gdyż płyny do demakijażu zawierają substancje, które pomagają w pielęgnacji twarzy w zależności od jej potrzeb. Inaczej zatem będzie reagował płyn do demakijażu do skóry tłustej, inaczej do tej z problemami naczyniowymi, inaczej zaś ten do skóry ze zmianami trądzikowymi. Sprawdź zatem, jaki masz rodzaj skóry i zdecyduj się na wybór odpowiedniego środka do demakijażu. Poniższe informacje powinny ci w tym pomóc.

Cera mieszana.

Do tego rodzaju skóry nie powinno się używać kosmetyków na bazie alkoholu, ponieważ ta substancja silnie wysusza naskórek. Mimo, iż niektóre partie skóry potrzebują wysuszenia i tonizacji, to inne wręcz przeciwnie – czekają na natłuszczające właściwości kosmetyku. Nie powinno się również stosować środków, które będą nadmiernie pobudzały gruczoły łojowe do pracy, wydzielając przy tym dodatkowe ilości sebum. Mając zatem cerę mieszana powinno się sięgać po bardzo delikatne preparaty, które doskonale matują skórę w okolicach literki T, czyli okolice podbródka, brody, nosa i czoła i natłuszczają policzki i skórę pod oczami, które potrzebują dodatkowej porcji nawilżenia. Do tego typu cery polecane są kremowe emulsje oraz toniki odświeżająco –matujące.

Cera tłusta

W przypadku cery tłustej nie powinno się używać mleczek, które zostawiają na powierzchni skóry warstwę kosmetyku, który blokuje pory, nie pozwalając skórze oddychać. W taki sposób zanieczyszczona skóra zaczyna tworzyć na skórze zmiany podobne do zmian trądzikowych. Może to być również reakcja alergiczna na źle dobrany kosmetyk. Nie powinno się również używać zbyt agresywnie działających środków na bazie alkoholu, które zbyt intensywnie ingerują w naskórek, ścierają jego warstwę ochronną i wysuszają go. Do demakijażu tego typu cery najlepiej używać przegotowaną wodę oraz delikatny żel, który zawiera substancje myjące i tonizujące skórę . po zakończonym demakijażu warto i należy przetrzeć skórę trądzikiem antybakteryjnym, który zetrze z powierzchni skóry przyczynę powstawania nieestetycznych krostek. Jeżeli nie udało się w ten sposób zetrzeć całego makijażu sięgnij po delikatny płyn do demakijażu.

Cera naczynkowa

Ten typ cery nie lubi kosmetyków, które mają bardzo bogaty skład. Nie powinno się używać zbyt intensywnie działających i podrażniających cerę składników. Najlepiej będą działać kosmetyki, które zawierają wyciągi z kasztanowca, zawierające arnikę, korę dębu, miłorząb, czy takie, których składnikiem jest witamina K. takie kosmetyki działają kojąco na skórę, niwelują problem naczyniowy, poprzez działanie ściągające. Najlepiej będą w tym przypadku oczyszczać delikatne mleczka do demakijażu, płyny miceralne oraz płatki nawilżone delikatnymi płynami.

Cera sucha.

Nie lubi wody, ani mydła. Mydło bowiem zawiera zbyt dużo substancji myjących i wysuszających skórę. Najlepiej, jeżeli do pielęgnacji tej cery nie będzie się używać zwykłych płynów do demakijażu. Natomiast nasza skóra na pewno polubi mleczka do demakijażu, szczególnie jeżeli będą dedykowane do skóry suchej. Dzięki nim skóra odzyska odpowiednie nawilżenie, a dzięki temu przestanie być napięta. Zostanie również odbudowana jej warstwa ochronna. Najbardziej oporny makijaż oczu zmyjesz płynem do demakijażu, wybieraj tylko te łagodne, ponieważ płyn wnikając przypadkiem do oka może spowodować nieprzyjemne swędzenie i pieczenie. Nie powinno się zatem stosować do demakijażu oczu mleczka. Dobry będzie natomiast na ta okazję płyn miceralny.

Cera wrażliwa.

Dla tego rodzaju cery nieodpowiednie będą wszystkie kosmetyki, które mają w swoim składzie dużo składników zapachowych, gdyż one najbardziej podrażniają skórę. Ograniczyć się powinno również mycie twarzy woda z mydłem, ponieważ mydło wysusza, a woda zawiera w swoim składzie kamień, który sprawia, że jest ona twarda. Stosując zatem płyny do demakijażu powinnaś wybierać te, które mają jak najprostszy skład i nie uczulają. Najlepsze będą te przeznaczone dla alergików. Jeżeli już koniecznie musisz zdecydować się na wodę, to wybierz mineralna lub przegotuj tę z kranu. Warto również sięgnąć po płyn miceralny, który potrafi swoim składem zastąpić wiele kosmetyków. I najważniejsza rada – obserwuj, jak zachowuje się twoja skóra. Jeżeli widzisz, że pojawiają się na niej niedoskonałości w postaci zaczerwień lub krostek, to znak, że czas sięgnąć po coś łagodniejszego. Metodą prób i błędów na pewno w końcu trafisz na właściwy produkt.